Beethoven Ludwig van - Sonata c-moll op. 13 "Patetyczna"

Ludwig van Beethoven (1770-1827)
Sonata c-moll op. 13 „Patetyczna”

Skomponowana na przełomie 1798 i 1799 roku Grande Sonate pathétique Beethovena zaliczana jest do stosunkowo wczesnych dzieł tego artysty (powstała jeszcze przed I Symfonią).
Tonacja c-moll utworu, tradycyjnie postrzegana jako bardzo dramatyczna, miała się okazać dla Beethovena – człowieka, którego treść życia (a więc i twórczości) stanowiły nieustanne zmagania się z przeciwnościami losu – bardzo inspirująca. To w c-moll właśnie napisać miał czwarty z cyklu Kwartetów smyczkowych op. 18, III Koncert fortepianowy, swoistą ikonę światowego symfonizmu jaką jest V Symfonia, wreszcie uwerturę do Egmonta, no i zamykające „megacykl” fortepianowych sonat – opus 111.
∙ Sonata c-moll „Patetyczna” zadedykowana księciu Carlowi von Lichnowsky’emu, składa się z trzech ogniw. Utrzymaną w formie allegra sonatowego część pierwszą otwiera powolny, akordowy wstęp (Grave), którego ciężki, punktowany rytm nasuwa nieodparte i zapewne nie pozbawione słuszności (zważywszy tak żywą sympatię Beethovena dla rewolucji 1789 roku) skojarzenia z uwerturą francuską. Po tej introdukcji następuje zasadnicza faza ogniwa prezentująca najpierw energiczny temat pierwszy w tonacji zasadniczej, a następnie nieco spokojniejszy temat drugi w tonacji Es-dur. O niekonwencjonalnym ujęciu pierwszej części decydować będzie rozwiązanie polegające na tym, że wspomniane Grave w skróconej postaci jeszcze powróci, i to aż dwukrotnie, poprzedzając najpierw fazę przetworzenia, a następnie kodę.
∙ Utrzymana w tonacji As-dur część druga – Adagio cantabile w formie ABA’ – jest przykładem nadzwyczajnego, i nie tak znowu u Beethovena częstego, daru melodycznego: główny temat Adagia urzeka cudowną kantyleną, jedną z najpiękniejszych i najsłynniejszych jakie wyszły spod pióra mistrza z Bonn.
∙ Finał Sonaty „Patetycznej” to rondo sonatowe utrzymane w przywróconej tonacji c-moll i tempie Allegro. Jest to ogniwo, którego temat główny (refren) przeplata się z myślami pobocznymi (kupletami) w sposób tak przejrzysty i plastyczny, że często młodym adeptom form muzycznych właśnie ono podsuwane bywa jako modelowa realizacja abstrakcyjnego schematu ronda.

Marcin Gmys

Wyszukaj

Ostatnie aktualności