Ludwig van Beethoven (1770-1827)
Uwertura do baletu Die Geschöpfe des Prometheus op. 43
Muzykę do „heroiczno-alegorycznego” baletu Die Geschöpfe des Prometheus, obejmującą obok uwertury osobną introdukcję i 16 dalszych numerów, napisał Beethoven w latach 1800-01, pomiędzy I a II Symfonią. Z baletu tego w repertuarze utrzymała się jedynie uwertura, którą zaliczono - jako chronologicznie pierwszą - do rzędu Beethovenowskich uwertur koncertowych, jakkolwiek nie ma ona z tym gatunkiem nic wspólnego.
Skromnej koncepcji odpowiada forma: proste zestawienie ekspozycji w typie sonatowym z repryzą, spotykane często w ówczesnych włoskich uwerturach operowych. Rezygnacja z przetworzenia jest akurat w przypadku Beethovena wielce wymowna. Powolny wstęp otwiera formuła kadencyjna rozpoczęta – jak w I Symfonii – od akordu septymowego. Przechodzi ona w krótką, hymniczną melodię, jakich wiele odnajdziemy w całej twórczości Beethovena aż po uwerturę Poświęcenie domu (1822).
Allegro oparte jest na motorycznym, wirującym temacie smyczków, którego energię potęgują synkopowane akcenty towarzyszenia. Synkopy przenikają odtąd cały przebieg, w tym również lekki w charakterze drugi temat, wprowadzony przez flety. Kontrast przynosi krótki epizod w postaci poważniejszej, wahadłowej melodii skrzypiec, przerwanej akcentami tutti, po których powraca wirująca figura głównego tematu i związany z nim synkopowany epilog. Repryza przebiega podobnie, tyle że konieczność wyboru innej drogi modulacji wyzyskał Beethoven do przeprowadzenia części głównego tematu w moll, stwarzając na moment sugestię przetworzenia. Całość, w atmosferze radosnego uniesienia, wieńczy efektowna koda zakończona przeciągłym unisono blachy.
Owa ostatnia, przeciągła nuta uwertury, często retuszowana, łączy ją z pozostałymi scenami zapomnianego Beethovenowskiego Prometeusza, o których wspominano jedynie dlatego, że zawierają słynny, finałowy temat Eroiki. W rzeczywistości zawierają znacznie więcej. Już sama Introdukcja jest prototypem „Burzy” z Symfonii pastoralnej, a w pozostałych fragmentach rozsiane są liczne pomysły melodyczne, rytmiczne i fakturalne, których rozwinięcia możemy śledzić w twórczości Beethovena aż po VIII Symfonię.
Maciej Negrey