Aktualności

Shanghai Symphony Orchestra otworzy cykl wielkich produkcji symfonicznych

niedziela, 21 lutego 2010
Współczesna muzyka chińska to przede wszystkim twórczość kompozytorów, których młodość przypadła na czasy maoistowskiej „rewolucji kulturalnej”. Posłuchamy jej na otwarcie XIV WFB w niedzielę, 21 marca pod batutą Long Yu. Najbardziej dziś wpływowi kompozytorzy chińscy to ci, którzy urodzili się w latach 50. XX w. Choćby Tan Dun, który zasłynął jako autor muzyki do filmów Przyczajony tygrys, ukryty smok i Hero oraz Pierwszy cesarz. Ich znakiem rozpoznawczym stało się łączenie tradycji Chin i Zachodu.
Zahartowane pokolenie
Nazywani są pokoleniem '78, bowiem to w roku 1978, po dekadzie brutalnej „rewolucji kulturalnej” w Chinach (1966-76), otwarto w Pekinie Centralne Konserwatorium. Na sto miejsc zgłosiło się wówczas aż 18 tys. chętnych. Nic dziwnego, że pierwszy rocznik obfitował w wielkie talenty i determinację. W okresie rewolucji kulturalnej z ludzi tych próbowano wykuć maoistowskie „śrubki w maszynie”. Mieli pracować, myśleć sloganami, nienawidzić zachodniego imperializmu, sowieckiego rewizjonizmu i chińskiego feudalizmu. Jedynym dostępnym wzorem była dla nich opera rewolucyjna, opracowana przez Jiang Qing, żonę Mao Zedonga. Przeszli zsyłki z miast na prowincję i tzw. reedukację. Tan Dun za rewolucji czyścił szalety po chińskich wsiach. Marzył o muzyce, uczył się więc miejscowych piosenek. Na egzaminie wstępnym do Konserwatorium przyznał, że nie ma pojęcia, kim jest Mozart, znał za to na pamięć 500 ludowych utworów.
Chiński rytm, zachodnia skala
Podobnie jak chińscy filmowcy czy literaci tego samego pokolenia, młodzi kompozytorzy upodobali sobie folklor. Rodzima tradycja oficjalna pozostała dla nich częściowo obca przez to, że komuniści uprościli pod koniec lat 50. pismo chińskie. W ten sposób starożytne traktaty muzykologiczne stały się niezrozumiałe dla kolejnych pokoleń, obeznanych wyłącznie z nową pisownią. Z folklorem mieli do czynienia na zesłaniu. Dla chłopaków z inteligenckich rodzin było to poruszające przeżycie. Za artystycznego mistrza obrali sobie Bélę Bartóka, który w nowatorski sposób transformował autentyczny folklor węgierski. Jako dojrzali kompozytorzy sięgali po melodie ludowe i dawne chińskie instrumenty, takie jak erhu (dwustrunowe skrzypce), pipa (czterostrunowa mandolina) czy guqin, liczący trzy tysiące lat instrument strunowy szarpany. Osiadły w Stanach Zjednoczonych Zhou Long (rocznik 1953) inspiruje się także muzyką, którą poznał na zesłaniu w Mongolii Wewnętrznej. Próbowali też stosować tradycyjne azjatyckie metrum, które zakłada, że akcent w takcie pada na ostatnią, a nie na pierwszą nutę. Choć tradycyjna chińska skala to pentatonika, pokolenie '78 rzadko po nią sięgało; kompozytorzy inspirowali się zachodnim systemem dur-moll. Rozpięci między Wschodem i Zachodem korzystają z obu dorobków, pisząc chętnie na instrumenty europejskie, w tym na wielką orkiestrę symfoniczną.
Kompozytorzy prowokatorzy
Do pokolenia '78 należą Qigang Chen i Xiaogang Ye, których utwory (Ku Zachodnim Wrotom i Pieśń o ziemi) usłyszymy na festiwalu. Qigang Chen (ur. 1951) na początku rewolucji na własne oczy widział, jak jego koledzy ze szkoły muzycznej zabijają „obszarników” i „burżujów”. Później przez trzy lata przechodził reedukację w wojskowych koszarach pod Pekinem. Po studiach w Chinach wyjechał na stypendium do Francji, gdzie się naturalizował i mieszka do dziś. Kształcił się w Paryżu pod kierunkiem Oliviera Messiaena, który fascynował się muzyką krajów egzotycznych. W 2008 roku Chen był reżyserem muzycznym ceremonii otwarcia igrzysk olimpijskich 2008 w Pekinie i skomponował z tej okazji piosenkę Ty i ja. Opozycja oskarżyła go o serwilizm, ale Chen ujawnił światu manipulację chińskich władz (podczas ceremonii w miejsce dziewczynki, która rzeczywiście nagrała piosenkę podstawiono inną, ładniejszą, która tylko udawała, że śpiewa). Jego utwór Ku Zachodnim Wrotom (w angielskim przekładzie To the West End) inspirowany jest Zou Xikou, ludową piosenką z północno-zachodnich Chin. „Xikou” oznacza między innymi „Zachodnie Przejście” – jedno z kilku w Wielkim Murze, z którego wyruszano w mongolskie stepy i do Xinjiangu – na handel. 54-letni dziś Xiaogang Ye widział, jak wściekły tłum wywleka z domu jego ojca, którego następnie zesłano do pracy na roli. On sam został zmuszony do pracy na polu ryżowym i w fabryce. W latach 80. XX wieku wyjechał do Stanów Zjednoczonych, studiował w Eastman School of Music. Obecnie jest dziekanem wydziału kompozycji w pekińskim konserwatorium. Skomponował m.in. symfonię Wielki Mur (2002). Chińczycy znają go jako autora muzyki do prowokacyjnego wobec władzy serialu dokumentalnego Rozkwit mocarstw. Jego Pieśń o ziemi, skomponowana na zamówienie China Philharmonic Orchestra w 2005 roku, jest świadomym nawiązaniem do Das Lied von der Erde Gustava Mahlera, który swoje sześcioczęściowe wokalno-instrumentalne dzieło z 1908 r. oparł na starochińskiej poezji z IX i VIII w. p.n.e. (słowa w przekładzie niemieckim). Ye zachował strukturę utworu Mahlera, wykorzystał też teksty tych samych poetów.
Konrad Godlewski Niedziela, Beethoven Magazine nr 4

21 marca, godz. 19.30, Teatr Wielki – Opera Narodowa


Zobacz także:
Wyszukaj

Ostatnie aktualności