Aktualności
Goerner – intelekt i spontaniczność
piątek, 5 marca 2010
Gościem XIV Festiwalu, poświęconego fenomenowi fortepianu, będzie Nelson Goerner. Wystąpi z recitalem, w którego programie znajdą się utwory Beethovena, Chopina i Schumanna, poprowadzi też kursy mistrzowskie dla młodych pianistów. O argentyńskim wirtuozie pisze Stanisław Dybowski.
Wchodzi truchtem na estradę, przy fortepianie wygląda jak pochylony nad biurkiem buchalter. W tej wstępnej fazie występu Nelson Goerner przypomina słynnego Shurę Cherkassky’ego (1911–1995), wielkiego pianistę rosyjsko-polsko-amerykańskiego, ucznia Józefa Hofmanna (1876–1957). Nie wiem, co mówi w przystępie szczerości o swym protegowanym Goernerze Martha Argerich, ale kąśliwy Hofmann o swoim wychowanku powiedział tak: „nauczył się u mnie zaledwie moczenia rąk w gorącej wodzie”. Mimo takiej opinii, która naturalnie nie oddaje prawdy, Cherkassky zrobił światową karierę i jako superwirtuoz podbijał serca słuchaczy przez dziesiątki lat...
Poza fizycznym podobieństwem łączy wspomnianych muzyków umiłowanie literatury fortepianowej napisanej przez kompozytorów, którzy też byli praktykującymi pianistami, jak Chopin, Liszt, Brahms i Rachmaninow. Muzyka fortepianowa pisana przez twórców-pianistów „leży w palcach”, przeważnie jest „wygodna” do grania i ma niewyobrażalne pokłady piękna – wszak stworzyli ją ludzie genialni. Podobnie jak Cherkassky, Goerner potrafi „rzeźbić w miękkim materiale dźwiękowym”, jak to sobie zapisałem po jednym z występów Argentyńczyka na XIII Konkursie Chopinowskim w 1995 r., rozkoszować się pianem i pianissimem, a także szybką, „totalną” grą, wyzyskującą całą przestrzeń klawiatury. Porównanie Goernera do mistrza Cherkassky’ego w tych kilku aspektach jest z pewnością komplementem dla Argentyńczyka . Urodzony 9 maja 1969 roku w San Pedro, Nelson Goerner uczył się początkowo u pedagogów argentyńskich: Jorge Garrubby, Juana Carlosa Arabiana i Carmen Scalcione. W 1986 roku odniósł wielki sukces, zwyciężając na Konkursie Pianistycznym im. Liszta w Buenos Aires. Wtedy zwróciła na niego uwagę Martha Argerich, umożliwiając artyście otrzymanie stypendium na dalszą naukę w Europie. Tu trafił do Konserwatorium Genewskiego do klasy Marii Tipo, wspaniałej włoskiej pianistki kontynuującej poprzez matkę tradycje Ferrucio Busoniego, wychowankę Alfreda Caselli i Guido Agostiego. Być może ta wytrawna artystka okiełznała wybuchowy temperament studenta, „ułożyła” jego muzyczne myślenie, zwracając uwagę nie tylko na czystą i równą grę, ale także na architekturę wykonywanych utworów. Skrupulatność, akuratność, trzymanie temperamentu na wodzy to cechy, które znamionują grę Goernera. Dysponując wirtuozowską techniką, pianista nigdzie nie brutalizuje muzyki, nie „przebija” dźwięku, nie szarżuje z ekspresją. Wszystkie frazy są wymodelowane, ich energetyka logicznie zaplanowana i skutecznie egzekwowana.
Słuchając Goernera, czy to w III Koncercie d-moll Rachmaninowa, 12 Etiudach transcendentalnych Liszta, Koncercie f-moll i III Sonacie h-moll Chopina, czy w II Koncercie b-moll Martucciego, a więc w utworach wymagających najwyższych kwalifikacji pianistycznych, słyszałem wyraźnie równowagę intelektu i spontaniczności. Służy to dobrze muzyce, która zawsze pod jego palcami układa się właściwie.
Sztuka pianistyczna nie jest przeznaczona dla konsumentów fast foodu, lecz dla smakoszy. Stąd dopiero któreś z kolei odsłuchanie nagranej przez Argentyńczyka płyty odsłania bogactwo niuansów muzycznych – II Sonata b-moll Rachmaninowa, Koncert d-moll Brahmsa, czy Nokturn c-moll op. 48 nr 1 Chopina, z muzyki którego pianista wyzwala niezwykłe światłocienie, przez innych niezauważane.
Stanisław Dybowski, Beethoven Magazine nr 4
Recital: 24 marca, godz. 17, Filharmonia Narodowa. „Wokół Chopina i Schumanna” – kurs mistrzowski pod kierunkiem Nelsona Goernera dla studentów i absolwentów uczelni muzycznych potrwa w dniach 21 i 22 marca w Sali Kameralnej Filharmonii Narodowej w Warszawie.
Kontakt: management@beethoven.org.pl tel. + 48 22 313 22 76
Wchodzi truchtem na estradę, przy fortepianie wygląda jak pochylony nad biurkiem buchalter. W tej wstępnej fazie występu Nelson Goerner przypomina słynnego Shurę Cherkassky’ego (1911–1995), wielkiego pianistę rosyjsko-polsko-amerykańskiego, ucznia Józefa Hofmanna (1876–1957). Nie wiem, co mówi w przystępie szczerości o swym protegowanym Goernerze Martha Argerich, ale kąśliwy Hofmann o swoim wychowanku powiedział tak: „nauczył się u mnie zaledwie moczenia rąk w gorącej wodzie”. Mimo takiej opinii, która naturalnie nie oddaje prawdy, Cherkassky zrobił światową karierę i jako superwirtuoz podbijał serca słuchaczy przez dziesiątki lat...
Poza fizycznym podobieństwem łączy wspomnianych muzyków umiłowanie literatury fortepianowej napisanej przez kompozytorów, którzy też byli praktykującymi pianistami, jak Chopin, Liszt, Brahms i Rachmaninow. Muzyka fortepianowa pisana przez twórców-pianistów „leży w palcach”, przeważnie jest „wygodna” do grania i ma niewyobrażalne pokłady piękna – wszak stworzyli ją ludzie genialni. Podobnie jak Cherkassky, Goerner potrafi „rzeźbić w miękkim materiale dźwiękowym”, jak to sobie zapisałem po jednym z występów Argentyńczyka na XIII Konkursie Chopinowskim w 1995 r., rozkoszować się pianem i pianissimem, a także szybką, „totalną” grą, wyzyskującą całą przestrzeń klawiatury. Porównanie Goernera do mistrza Cherkassky’ego w tych kilku aspektach jest z pewnością komplementem dla Argentyńczyka . Urodzony 9 maja 1969 roku w San Pedro, Nelson Goerner uczył się początkowo u pedagogów argentyńskich: Jorge Garrubby, Juana Carlosa Arabiana i Carmen Scalcione. W 1986 roku odniósł wielki sukces, zwyciężając na Konkursie Pianistycznym im. Liszta w Buenos Aires. Wtedy zwróciła na niego uwagę Martha Argerich, umożliwiając artyście otrzymanie stypendium na dalszą naukę w Europie. Tu trafił do Konserwatorium Genewskiego do klasy Marii Tipo, wspaniałej włoskiej pianistki kontynuującej poprzez matkę tradycje Ferrucio Busoniego, wychowankę Alfreda Caselli i Guido Agostiego. Być może ta wytrawna artystka okiełznała wybuchowy temperament studenta, „ułożyła” jego muzyczne myślenie, zwracając uwagę nie tylko na czystą i równą grę, ale także na architekturę wykonywanych utworów. Skrupulatność, akuratność, trzymanie temperamentu na wodzy to cechy, które znamionują grę Goernera. Dysponując wirtuozowską techniką, pianista nigdzie nie brutalizuje muzyki, nie „przebija” dźwięku, nie szarżuje z ekspresją. Wszystkie frazy są wymodelowane, ich energetyka logicznie zaplanowana i skutecznie egzekwowana.
Słuchając Goernera, czy to w III Koncercie d-moll Rachmaninowa, 12 Etiudach transcendentalnych Liszta, Koncercie f-moll i III Sonacie h-moll Chopina, czy w II Koncercie b-moll Martucciego, a więc w utworach wymagających najwyższych kwalifikacji pianistycznych, słyszałem wyraźnie równowagę intelektu i spontaniczności. Służy to dobrze muzyce, która zawsze pod jego palcami układa się właściwie.
Sztuka pianistyczna nie jest przeznaczona dla konsumentów fast foodu, lecz dla smakoszy. Stąd dopiero któreś z kolei odsłuchanie nagranej przez Argentyńczyka płyty odsłania bogactwo niuansów muzycznych – II Sonata b-moll Rachmaninowa, Koncert d-moll Brahmsa, czy Nokturn c-moll op. 48 nr 1 Chopina, z muzyki którego pianista wyzwala niezwykłe światłocienie, przez innych niezauważane.
Stanisław Dybowski, Beethoven Magazine nr 4
Recital: 24 marca, godz. 17, Filharmonia Narodowa. „Wokół Chopina i Schumanna” – kurs mistrzowski pod kierunkiem Nelsona Goernera dla studentów i absolwentów uczelni muzycznych potrwa w dniach 21 i 22 marca w Sali Kameralnej Filharmonii Narodowej w Warszawie.
Kontakt: management@beethoven.org.pl tel. + 48 22 313 22 76
Zobacz także: