Beethoven Ludwig van - Pieśni włoskie

Ludwig van Beethoven (1770-1827)
Pieśni włoskie

Dwukrotnie podejmował Beethoven naukę kompozycji. Jeszcze w Bonn, w latach osiemdziesiątych uczył się u Christiana Neffego, zaś w latach dziewięćdziesiątych XVIII wieku, już w Wiedniu – u Antoniego Salieriego. U Neffego studiował Bacha Wohltemperiertes Klavier, u Salieriego – mistrzów włoskich. Południowa śpiewność znalazła punkt oparcia w północnym kontrapunkcie.
Nauka u antagonisty Mozarta i przyszłego nauczyciela Schuberta trwała długo. Natomiast śladów beethovenowskiej italianità nie tak łatwo znaleźć, chwycić za rękę. Wyraziste znaleziono jedynie w oratorium Chrystus na Górze Oliwnej i w operze Fidelio, oraz, oczywiście, w efektownej arii koncertowej Ah perfido! To, co wyniósł Beethoven od Salieriego, to chyba jednak przede wszystkim wokalność partii lirycznych jego utworów.
Rzec można, iż z nijakim uporem próbował mierzyć się z językiem i duchem włoskim. Napisał aż trzydzieści parę utworów inspirowanych włoską poezją: canzonett, ariett i arii, oraz duetów, tercetów i kwartetów wokalnych. Niemal wszystkie powstały do słów jednego poety – Pietro Metastasia. Pozostały na marginesie twórczości wielkiej, dziś zapomniane i porzucone jako utwory szkolne, jeszcze nie-beethovenowskie. Do nich należą też cztery arietty z roku 1795, czyli z czasu, w których Beethoven dopiero próbuje być sobą. Jest bowiem autorem zaledwie Triów op. 1, Trzech sonat op. 2, dedykowanych Haydnowi i pierwszej wersji Koncertu fortepianowego B-dur.

∙ Dimmi, ben mio (Powiedz mi, mój drogi). Arietta, niosąca słowa anonimowego poety, mówiące o nadziei na szczęście przeżyte z ukochanym in paradiso. Beethoven obraca nimi na sposób barokowy, uczy się je dźwiękiem przyozdabiać i zdaje się bawić przy tym zarazem.

∙ T’intendo si, mio car (Rozumiem cię, mój drogi). Skarga miłosna wyrażona tekstem Metastasia, apel do własnego serca, by nie zdradziło swego bólu. I tutaj nie wiele więcej ponad snucie wątku przez powtarzanie słów i zdobiących je fioritur.

∙ L’amante impaziente I. (Kochanka niecierpliwa). Księżniczka Emirena z dramatu Metastasia Adriano in Siria, przez Hadriana napastowana, oczekuje ukochanego, który ma ją wyzwolić. Dla Beethovena to nie wiele więcej, niż okazja do zabawienia się w dyskretną parodię stylu opery buffa.

∙ L’amante impaziente, II. Słowa te same, zinterpretowane z powagą i dowcipem, tym razem w stylu arii z opery seria.

Mieczysław Tomaszewski

Wyszukaj

Festiwal Krzysztofa Pendereckiego
Galeria plakatów