...młoda skrzypaczka Agata Szymczewska złożyła na koniec hołd Menuhinowi.
Rzecz najrzadsza: dwie partity Bacha zabrzmiały pod kopułą [Akademii Francuskiej], podczas gdy promienie słoneczne kładły się na wzruszoną twarz Henri Dutilleux.
Nicolas D’Estienne D’Orves, Le Figaro, 25 września 2008
Jednakże wyjątkowe emocje i niezwykłe wrażenie wywołał przede wszystkim występ Agaty Szymczewskiej, która ujęła słuchaczy imponującą perfekcją wykonania, wrażliwością i barwnością artystycznych odcieni w interpretacji koncertu skrzypcowego M. Brucha.
Aleksandra Kłaput-Wiśniewska, „Twoja Muza”, nr 2, maj 2008
Zazwyczaj kościół św. Marka w Hanowerze wypełniony jest dźwiękiem pieśni kościelnych lub nabożną ciszą. Występ Agaty Szymczewskiej sprawił, że zabrzmiały w nim głośne brawa, aplauz wyrażony tupaniem nogami oraz gwizdy uznania.
Dwudziestotrzyletnia Polka, zwyciężczyni nagrody Gundlach Musikpreis, uczennica Krzysztofa Węgrzyna w Wyższej Szkole Muzyki i Teatru w Hanowerze (Hochschule für Musik und Theater in Hannover), zachwyciła publiczność w wypełnionym po brzegi kościele św. Marka swoim solowym występem wraz z orkiestrą Hannoversche Orchestervereinigung pod batutą Heinza Bethmanna. Młoda artystka z łatwością pokonywała techniczne zawiłości koncertu skrzypcowego D-dur op. 61 Ludwiga van Beethovena. Była niezwykle przekonująca poprzez swą muzykalność oraz wyczucie subtelnych, prawie kameralnych niuansów utworu. Dopiero po dwukrotnych bisach pozwolono jej opuścić scenę.
Regine Pagel, „Hannoverische Algemeine Zeitung”, 31 marca 2008
W przepełnionym ładunkiem emocjonalnym romantycznym dziele Szymczewska największy nacisk położyła właśnie na ekspresję. Mocno nasycone, mięsiste frazy skrzypiec budziły dreszcze, ale artystka potrafiła też zachwycić pięknem malowanych cieni dynamicznych (adagio).
Tomasz Handzlik, „Gazeta Wyborcza” (wydanie krakowskie), 10 marca 2008
[…] młoda, znakomita artystka z niezwykłą maestrią i naturalnością interpretowała sonaty Debussy’ego, Prokofiewa, oddając każdej należną jej ekspresję, styl, charakter, ozdabiając je pięknym kolorytem brzmienia o niezwykłej gamie niuansów […]
Kazimierz Rozbicki, „Muzyka 21”, nr 10, październik 2007
O grze Szymczewskiej wypowiadam się z najwyższym uznaniem, ma bowiem wszelkie dane – począwszy od pięknego dźwięku (gra na XVII-wiecznym stradivariusie), poprzez znakomitą technikę, na dużej wrażliwości popartej żywiołowym temperamentem skończywszy – po temu by stać się wkrótce skrzypaczką wielkiego formatu.
Witold Paparocki, „Ruch Muzyczny”, nr 12, czerwiec 2007
To skrzypaczka, która intryguje umiejętnością łączenia wyrazistej ekspresji z „rzeczowością”, obiektywizmem muzycznej wypowiedzi [...]
Aneta Derkowska, „Ruch Muzyczny”, nr 8, kwiecień 2007

