Recenzje

Pieśni przemijania
Płyta wytwórni Naxos przynosi pierwsze fonograficzne utrwalenie VIII Symfonii i już z tego powodu należy jej się uwaga. Interpretacja zaproponowana przez Chór i Orkiestrę Filharmonii Narodowej pod dyrekcją Antoniego Wita (który konsekwentnie realizuje cykl dzieł Pendereckiego dla Naxosu) koncentruje się na tym, co najważniejsze - na słowie, jego związkach z dźwiękiem, emocjach, czystości przekazu. To symfonia rozpięta pomiędzy subtelnym, ledwie naszkicowanym, kameralnym brzmieniem, a potęgą orkiestry i chóru. Znakomicie wypadli soliści, zwłaszcza Agnieszka Rehlis oraz tragicznie zmarły w ubiegłym roku Wojtek Drabowicz.
Jacek Hawryluk, „Gazeta Wyborcza” 3 kwietnia 2008

Matematyka sopranu
Wokalny popis Polki – Agnieszki Rehlis podczas koncertu muzyki poważnej w Barbican Centre urzekł londyńską publiczność. Jej liryczny mezzosopran okazał się esencjonalnym dopełnieniem występu orkiestry BBC.
Magdalena Marek, „Goniec Polski”, 15 kwietnia 2008

Orkiestra Symfoniczna BBC/Bělohlávek – Brahms 4 … Penderecki 8
Natomiast nie ma wątpliwości co do wykonania, nad którym wspaniale pieczę sprawował Jiří Bělohlávek, wykonanych z uczuciem przez trójkę wspaniałych solistów (mezzo-sopranistkę Agnieszkę Rehlis, od której wymagano zarówno sopranu jak i kontraltu, słychać na nagraniu Naxos) oraz pełne poświęcenia reakcje chóru i orkiestry. Wyśmienite wtrącenie Duncana Wilsona (trąbka basowa) rozległo się ponad słuchaczami oraz za nimi na podobieństwo „ostatniej trąby” i wywarło niemal równe wrażeniem.
Colin Anderson, „The classicalsource”, 28 lutego 2008
http://www.classicalsource.com/db_control/db_concert_review.php?id=5573

Brahms i Penderecki
W duecie sopranu z mezzo-sopranem w ostatnim z wspomnianych tu utworów (wspaniale wyśpiewany przez Grant Murphy i Rehlis) wyczuwało się ową szczególną impresję baroku; ślad Scarlattiego czy nawet Vivaldiego, odmieniony jednak we właściwemu Pendereckiemu zestawieniu szybkich, nerwowych wykrzyknień bez słów oraz zmysłową lirykę linii wokalnej.
Geoff Diggines, „MusicWeb International’s Worldwide Concert and Opera Reviews” http://www.musicweb-international.com/sandh/2008/Jan-Jun08/bbcso2802.htm

Doświadczony mistrz zaskoczył słuchaczy
Poetycko-nostalgiczny wieczór zyskał na wartości dzięki wykonawcom. Pięknie zaśpiewała solową partię w utworze Szymanowskiego Wioletta Chodowicz, z trojga śpiewaków w „Pieśniach o przemijaniu” najefektowniej zaprezentowała się Agnieszka Rehlis, kolorytu obu dziełom dodał Chór Filharmonii Narodowej.
Jacek Marczyński, „Rzeczpospolita”, 30 marca 2007

VIII Symfonia K. Pendereckiego w Luxemburgu
Miejmy nadzieję, że to nowe dzieło dołączy do kanonu najwybitniejszych osiągnięć Mistrza z Lusławic. Szczególnie ujmujące były kreacje Agnieszki Rehlis i Wojciecha Drabowicza.
Arkadiusz Jędrasik, „Muzyka 21”, wrzesień 2005

Ósma Pendereckiego!
W Luksemburgu jego utwór przedstawili na wybitnym poziomie artyzmu soliści Olga Pasiecznik (sopran), Agnieszka Rehlis (mezzosopran), Wojciech Drabowicz (baryton) [...] Krzysztofowi Pendereckiemu niniejszym dziękuję za wzruszenie, które było mym udziałem podczas słuchania VIII Symfonii.
Andrzej Chłopecki, „Gazeta Wyborcza”, 16/17 lipca 2005

Ignacy Jan Paderewski – „Manru”
W obsadzie wyróżniają się Aza (mezzosopran Agnieszka Rehlis) i Oroz (bas-baryton Zbigniew Kryczka). Oboje dysponują pięknymi głosami o wyrównanej barwie i dobrej dykcji […]
Bardzo dobrze śpiewa Agnieszka Rehlis partię Azy, jej mezzosopran ma bogatą barwę, w przeważającym tu wysokim rejestrze uderza siłą, gdzie trzeba – wabi ciepłem i czułością. Artystka zwraca też uwagę swobodnym frazowaniem...

Małgorzata Komorowska, „Ruch Muzyczny”, nr 4, 2005

Ignacy Jan Paderewski – „Manru”
Dwupłytowy album wydany przez wytwórnie Dux pod patronatem Polskiego Komitetu do spraw UNESCO - przybliża operę Ignacego Jana Paderewskiego – „Manru”. Błyskotliwa kreacja Agnieszki Rehlis w partii księżniczki Azy….
www.muzyka.onet.pl
http://muzyka.onet.pl/0,54629,plyty.html

Koncerty Mozarta i Verdiego we Wrocławiu
W prowadzonym przez Tomasza Szredera wykonaniu można było odnaleźć wiele muzycznych smaczków. Śpiewacy operowi potrafili nadać łacińskim tekstom charakter i wykonać je z uczuciem. Doskonale wypada zwłaszcza Agnieszka Rehlis, której głos ma oryginalną barwę. Zjawiskowo zabrzmiała sekwencja Lux aeterna, gdzie towarzyszyli Rehlis tenor Andrzej Kalinin i bas Radosław Żukowski.
Magdalena Talik, „Słowo Polskie Gazeta Wrocławska”, 11 kwietnia 2005

Po raz pierwszy w Warszawie
(VIII Wielkanocny Festiwal Ludwiga van Beethovena)
W Kwartecie wyraźnie wyróżniały się dwa przepiękne głosy żeńskie – Krassimiry Stojanowej (sopran) i Agnieszki Rehlis (mezzosopran). O ile Stojanową znam od dawna, to młoda polska śpiewaczka jest dla mnie wręcz odkryciem – nie miałem okazji słyszeć wcześniej jej głębokiego mezzosopranu o pięknej wibracji.

Maciej Stawujak, „Twoja Muza”, marzec 2004

Opera. Po premierze „Giocondy” – „Miłość i śmierć w Wenecji”
Kreacje aktorskie stworzyli etatowi soliści Opery Dolnośląskiej. Na Agnieszkę Rehlis (mezzosopran), delikatną, zagubioną i niewierną Laurę, można patrzeć w nieskończoność, a i słucha się jej z wielką przyjemnością.
Adam Domagała, „GW Wrocław” 13 czerwca 2003

„Wratislavia po raz trzeci"
Wykonanie obu dzieł (H. Góreckiego - Beatus Vir i K. Pendereckiego - Te Deum) było bardzo dobre, poważne i głęboko wzruszające. Chóry dźwięczne i czysto śpiewające, orkiestra bardzo dobrze grająca pod ręką Gabriela Chmury. Wybijali się soliści - Bożena Harasimowicz-Haas o pięknie brzmiącym sopranie, Agnieszka Rehlis o pięknym mezzosopranie ...

Wojciech Dzieduszycki, „Wieczór Wrocławia”, 26-28 września 2003

„Dziewiąta” dla tłumów
Do niewielkich, ale jakże ważnych w utworze solowych partii wokalnych zaproszono tym razem młodych „zmienników” dobrej starej gwardii. Sukces – zaledwie połowiczny, bo jedynie dwa głosy środkowe Agnieszki Rehlis i Tomasza Kuka zachwyciły barwą, kulturą wokalną, wyczuciem stylu i umiejętnością śpiewu w zespole.
Anna Iżykowska-Mironowicz, „Trybuna Ludu”, 10 września 2002

Nabucco w Hali Ludowej
Muzykalnością i trafnością interpretacji urzekła w arii z IV aktu Agnieszka Rehlis w partii Feneny, śpiewaczka od niedawna obecna w zespole Opery Wrocławskiej. W ogóle poziom wokalny przedstawienia, zarówno starannie dobranych solistów, jak i chóru, zasługuje na dużą pochwałę.
Jacek Marczyński, „Gazeta Dolnośląska”, nr 2321, 1999

Partię Orfeusza wykonała Agnieszka Rehlis, posiadająca silny mezzosopran o szlachetnej barwie i niewątpliwy talent aktorski. Jej kreacja czarowała i wzruszała, była prosta i szczera, a przy tym utrzymana w stylu Gluckowskiego dramatu muzycznego, gdzie nawet dramatyczne uczucia znajdują wyraz w śpiewie przy ograniczonej gestykulacji…
Wojciech Dzieduszycki, „ODRA” nr 6/1996
 

Wyszukaj

Festiwal Krzysztofa Pendereckiego
Galeria plakatów